niedziela, 10 lutego 2013

(Wataha Wody) Od Kasty

Po jakiejś godzinie weszłam z powrotem do wody i przepłynęłam tunel. Wynurzyłam się i wypoczęta wyszłam z jeziora. Zwyczajowo osłoniłam swój umysł. Przeskanowałam teren i wyczułam Perrie. Wyczułam, że się martwi. Popędziłam do niej. Po drodze wyczułam nieznanego mi wilka. Przystanęłam, trochę na niego powarczałam i oddaliłam się w stronę alfy. Gdy doszłam na polanę podeszłam do wilczycy i ukłoniłam jej się. Zwyczaj uległości alfą mam z poprzedniej watahy. Byłam leciutko zdyszana.
-Kasto ! Uspokój się napij się czegoś i powiedz o co chodzi.
-Ja, Ja-ja-jaskinia pełna kryształów !
-Jaka jaskinia gdzie ? – Zapytała Zdziwiona.
-Pod-pod-pod wodą !
Chyba mnie nie zrozumiała więc potrząsnęłam głową i powiedziałam jeszcze raz.
-Znalazłam jaskinię pełną kryształów, pod wodą w Kryształowym Jeziorku !
-Naprawdę ? To cudownie jutro tam pójdziemy !
Po jej słowach leciutko skinęłam jej głową i oddaliłam się z powrotem w las.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz