niedziela, 10 lutego 2013

(Wataha Wody) Od Kasty

Prawie przez czas odkąd dołączyłam do watahy Wody trzymałam się z boku. Lecz cały czas dostatecznie blisko aby mieć na oku Perrie. Może jestem przewrażliwiona na punkcie ochrony ale w końcu takie moje zadanie. Mam chronić alfę. Mimo iż skanując otoczenie nie wykryłam nic niepokojącego wolałam zostawać w ukryciu. Po pewnym czasie zapuściłam się dalej w las aby dojść na teren naszej watahy. Gdy dotarłam nad Kryształowe Jezioro  postanowiłam trochę popływać. Dawno tego nie robiłam. Wskoczyłam do wody i zanurkowałam. Chwilę cieszyłam się wolnością z tego wynikającą. Po chwili wynurzyłam się wmurowana. Na dnie był dziwny tunel. Zaczerpnęłam duży haust powietrza i z powrotem podpłynęłam do dna. Wpłynęłam do niego myśląc, że to może portal. Ale on ciągnął się przez ok. 250 metrów i kończył się wielką komnatą wydrążoną w skale. Z wody można było wyjść na brzeg skalistej wysepki. Ściany przestronnej komnaty pokryte były kryształami topazu. Wszystko mieniło się błękitnym blaskiem. Zrozumiałam, że do komnaty tej wejść mogą tylko wilki o mocy związanej z wodą. Trzeba będzie powiedzieć o tym Perrie. Ale to później. Teraz trochę tu posiedzę i odpocznę.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz