piątek, 8 lutego 2013

(Wataha Mroku) od Aoime



Czaiłam się na Waderę, która przeglądała się swemu odbiciu w lustrze wody.
Cichutko zmieniłam pozycję i wyślizgnęłam się bezszelestnie z gęstej, wysokiej trawy, by zatopić kły w ciele wilczycy.
Zabicie kogoś wydawało się jedyną opcją.
Rzuciłam się na Waderę, siłując się, jednak to ja wygrałam tą krótką walkę.
Opadła na plecy, przyciskałam ją całym ciałem, powoli dusząc.
Szykując się do rozszarpania szyi, poczułam przebłysk mocy i jednocześnie przymus zejścia z Wilczycy.
Zrobiłam to.
Wadera pośpiesznie wstała i oddaliła się najdalej jak mogła.
Weszłam w stan nicości, taa, Wizje czasem są okropne.
Zobaczyłam siebie i Nieznajomą. Polowałyśmy razem, zasiadałyśmy do posiłku, chadzałyśmy na spacery. Tyle wystarczyło, bym nie musiała jej zabijać.
Znowu panowałam nad swoim ciałem.
Niepewnie uśmiechnęłam się, widząc zlęknioną wilczycę.
- Przepraszam. – spojrzałam głęboko w oczy wilczycy.
- Usiłowałaś mnie zabić, jestem ciekawa dlaczego? – uśmiechnęła się leciutko.
- Myślałam, że jesteś kimś… gorszym. – opuściłam głowę. – Wybacz.  – Po chwili wahania dodałam: -Ja… mam pewne moce… Umiem czasem przewidywać przyszłość… Zobaczyłam nas dwie razem.
Podeszłam, krocząc dumnie i rzuciłam:
- Jestem Aoime, władam Iluzją. – uśmiechnęłam się łobuzersko.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz