Obudziłem się w środku nocy. Ruszyłem w las, nie wiem nawet jak, ale
znalazłem się na Polanie Nicości. Nagle z drzew wyłonił się wilk, dziwne
było to, że miał na obu przednich nogach takie samo znamię, jak ja. Białe
linie. Mój kryształ, który noszę na szyi rozbłysł czarnym, ale dobrze
widocznym światłem.
- Kim ty jesteś? - spytałem
- Jestem duszą twego ojca - odpowiedział
Po czym zaczął znikać i ,,wchodzić,, w moje znamię, nagle przemówił do mnie jak moje własne sumienie.
- Jesteś synem wielkiego wilka, nie raz uchronił siebie i innych przed
niebezpieczeństwem, teraz ja, jego dusza spełniam jego ostatnią wolę.
Zrozumiałem wszystko od razu. Ruszyłem w stronę jaskini. Gdy wszedłem do
jaskini, wszyscy jeszcze spali. Ułożyłem się przy ścianie i zasnąłem.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz