sobota, 9 lutego 2013

(Wataha Mroku) Od Aoime

Rano powiedziałam Minsowi, że idę odwiedzić Perrie i ma podczas mojej nieobecności sprawować władzę.
Kraina Forever Young była oszałamiająca wiosną. Wszystko rozkwitało, ptaki śpiewały... wyglądało to bajecznie.
Zamiast biec, ruszyłam powoli do Watahy Wody.
Znalazłam ją nad Błękitną Zatoką. Wylegiwała się w wiosennych promieniach.
- Wstawaj, Śpiochu! - krzyknęłam i weszłam do wody, by spryskać ją wodą.
Wilczyca raz-dwa wstała, ochlapała się z wody i uformowała wodną kulę, którą wycelowała we mnie.
- Jesteśmy kwita. - puściła do mnie oko. - A więc po co przyszłaś?  - zrobiła pytający wyraz twarzy.
- Wydaje mi się, że odkryłam coś, co zapewni nam przewagę w każdej wojnie. Chodź za mną.
Pognałyśmy do Tuneli, które wczoraj odkryłam razem z Minsem.
- Nie jestem pewna, ale wydaje mi się, że są to swojego rodzaju portale. Możesz bez problemu otwierać je i zamykać, jeżeli masz odpowiednio siły. Chodzi mi tu o siłę psychiczną. Możesz przenosić się w każde miejsce w tej krainie. Musimy sprawdzić czy działają, moja droga. - Uśmiechnęłam się szeroko.
- Nie wiem jak ty, ale ja nie będę ryzykować, może coś co nie czuje?
- Dobry pomysł... Co sądzisz o tamtej roślinie?
Urwałam i przyniosłam w pysku niewielki krzaczek. Perrie przyniosła skałę.
Zamachnęłam się i przerzuciłam przez portal.
- Moment.. skąd mam wiedzieć, że to przetrwa? - rzuciła Perrie.
- Hmmm... przerzućmy to i lećmy do Jaskini!
Wadera szybko przerzuciła kamień i puściła się pędem za mną.
Dotarłyśmy do Jaskini Zbłąkanych Dusz, gdzie wszyscy zbili się w grupkę, patrząc z niepokojem na roślinę oraz kamień.
- Chyba już wiemy. - uśmiechnęłam się najszerzej, jak umiałam.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz