- Nie wiem jak ty, ale ja nie będę ryzykować, może coś co nie czuje?
- Dobry pomysł... Co sądzisz o tamtej roślinie?
Aoime przyniosła krzaczek, ja skałę.
Moja przyjaciółka rzuciła krzak przez Portal.
- Moment.. skąd mam wiedzieć, że to przetrwa? - powiedziałam.
- Hmmm... przerzućmy to i lećmy do Jaskini!
Szybko rzuciłam kamień i pobiegłam za Aoime.
Dotarłyśmy do Jaskini Zbłąkanych Dusz, gdzie wszyscy zbili się w grupkę, patrząc z niepokojem na roślinę oraz kamień.
- Chyba już wiemy. - uśmiechnęła się wadera.
-Moi kochani to są teleporty, dzięki nim możemy teleportować się gdzie chcemy.
Każdy miał pyszczek szeroko otwarty nie mogli przestać się dziwić. Każdy chciał spróbować lecz narazie nie mogliśmy narazić się.
- Mam pomysł. Żeby to uczcić, pójdźmy na Polanę. Co wy na to? - Aoime uśmiechnęła się łobuzersko.
Każdy się zgodził.
Na polanie zastaliśmy zupełnie dwa nieznane wilki...
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz