Po dłuższym czasie spacerowania zgłodniałam postanowiłam zapolować. Zapytałam Sophi czy ma ochotę polować zemną. Zgodziła się, po jakimś czasie mieliśmy zdobyczy dla całej Watahy. Po zjedzeniu posiłku zostało go bardzo dużo. Inne Watahy zapewne były głodne. Podzieliliśmy się z nimi mięsem. Kasta zaczepiła mnie w drodze powrotnej :
-Perrie masz jakieś plany na rozwinięcie Watahy ?
-Mam ich pełno lecz na razie wole je zachować dla siebie. - odpowiedziałam.
-Będę musiała poczekać. - rozczarowana zwolniła kroku.
-Będziesz, będziesz musiała poczekać moja droga.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz