piątek, 6 września 2013

(Wataha Powietrza) od Shadow'a

Walczyłem z Minsem. To cała walka była dla mnie zabawą.
Po skończeniu padliśmy na trawę byłem zadyszany trochę ale Mins naprawdę był zmęczone.
-i kto wygrał? - Spytał
-Remis- odpowiedziałem po chwili rzuciłem się na wilka przygwożdżając go do ziemi.
Szepnąłem mu do ucha.
- Nigdy nawet po skończonej walce nie spuszczaj przeciwnika z oczu. Zawsze może znów Cie zaatakować- Wbiłem mu pazury w skórę aby pokazać mu kto tu rządzi i zszedłem ze złośliwym uśmieszkiem.
Wróciłem do "obozu". Czas tutaj szybko mi upłynął kiedy Aoime zaproponowała mi walkę.
Zgodziłem się z uśmiechem.
Koniec końców stwierdziliśmy że Aoime wygrała.
Wszyscy. dziewczyna siadła koło mnie. podałem jej kubek mówiąc:
- Jutro domagam się rewanżu.
- Jasne. - zachichotała.
Wieczór spędziliśmy w gronie wilków bardzo beztrosko.
Niestety, mój nastrój popsuło jedno imię.
Kiche.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz